Dłużnik bez majątku a powództwo o zapłatę, czy jest sens?

Pytanie: Wiem że mój dłużnik nie posiada żadnego majątku na siebie. Ma co najmniej kilku innych wierzycieli którzy już posiadają wyroki przeciwko niemu ale komornik nie był w stanie ściągnąć od niego żadnych pieniędzy. Pieniądze on ma ale pochowane, widać to bogactwo po nim i po jego rodzinie. Wszystko jest oficjalnie na jego żonę i syna. Czy w takiej sytuacji jest sens kierować sprawę do sądu w celu otrzymania nakazu zapłaty? Chodzi o faktury.

Porada: Jest sens. Po pierwsze prawomocny nakaz albo wyrok może przydać się jeśli zechce Pan złożyć przeciwko dłużnikowi zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez niego oszustwa na Pana szkodę, czyli że wyłudził od Pana towar. Jeżeli jest tak że dłużnik był już niewypłacalny zanim zamówił u Pana towar, otrzymał i nie zapłacił, to jest przesłanka ku temu aby dowodzić iż wiedział, że Panu nie zapłaci, czyli ze oszukał Pana. Jeżeli takie zawiadomienie skieruje Pan posiadając już wyrok i załączając kopie tegoż do zawiadomienia, to jest bardziej prawdopodobne że prokurator przedstawi dłużnikowi zarzuty zamiast umarzać dochodzenie lub odmawiać wszczęcia dochodzenia.Bardziej prawdopodobne ale nie jest to przesądzone – Sens zawiadamiania prokuratury po bezskutecznej windykacji i egzekucji.

Po drugie, nie może Pan stwierdzić z całą pewnością że dłużnik nie posiada na siebie żadnego majątku. To, że windykacja w przypadkach innych wierzycieli okazała się bezskuteczna może wynikać z faktu, że firma windykacyjna czy komornik nie dość skrupulatnie i rozlegle poszukiwali majątku dłużnika. Ponadto, jeżeli widać że dłużnik tak naprawdę ma pieniądze i mógłby oddać dług to niektóre firmy windykacyjne koncentrują się na windykacji niekonwencjonalnej na którą składają się między innymi i takie „twarde” działania które decydują się podjąć tylko z prawomocnym wyrokiem. I wreszcie warto uzyskać wyrok po to, aby wierzytelność nie przedawniła się.

1 Komentarz

  • I jak tu odzyskać pożyczkę gdy takie prawo jest… Nie, nie mam pretensji do komorników, nie oczekuję że będą śledzić dłużnika i potrząsać nim żeby oddal pieniądze. jednak szlag mnie trafia jak udaje mi się zdobyć aktualne, używane przez dłużnika konto firmowe z pieniędzmi i wysyłam komornikowi wniosek o zajęcie tegoż i bezskutecznie czekam aż wpłyną mi pieniądze z tego zajęcia. Zniecierpliwiony czekam aż w końcu dzwonię do komornika i dowiaduję się że zajęcie jest bezskuteczne – brak środków na koncie. Nie dość że cham dłużnik dostał koleżeńską, nieoprocentowaną pożyczkę (która ja staram się odzyskać w imieniu pożyczkodawcy) i nie zwraca jej, to jeszcze wycofuje pieniądze z konta ażeby komornik ich nie zajął. Sprawę zgłoszę do prokuratury, to jest przestępstwo. A problem polega na tym, że dłużnik często wcześniej otrzymuje pismo o zajęciu konta od komornika a dokładnie odpis pisma którego oryginał komornik wysyła do banku. I zanim bank zajmie konto, dłużnik już wie o zajęciu i pieniądze wypłaca albo przelewa na inne konto bankowe.

Dodaj komentarz