Kredytobiorca a poręczyciel

Poręczyciel czyli żyrant powinien liczyć się z tym, że jeśli kredytobiorca nie będzie spłacał kredytu, to bank zwróci się z żądaniem zapłaty do żyranta. Jasna sprawa, bo przecież w takim charakterze występuje żyrant. Mimo tego wielu poręczycieli jest zaskoczonych a nawet oburzonych tym, że nagle bank wzywa ich do spłaty kredytu a gdy to nie następuje, wszczyna postępowanie egzekucyjne kierując sprawę do komornika. A przecież skoro kredytobiorcy potrzebny był do uzyskania kredytu żyrant to znaczy że jego wypłacalność czyli zdolność kredytowa została przez bank zakwestionowana.

Banki nierzadko wszczynają postępowanie windykacyjne najpierw właśnie przeciwko poręczycielowi od którego łatwiej ściągnąć należność gdyż, jeżeli został przez bank zaakceptowany do poręczenia, to musiał mieć nienaganną zdolność kredytową w tym satysfakcjonujące, stałe dochody a do tego istnieje niemałe prawdopodobieństwo tego, że poręczyciela ma oszczędności w postaci na rachunku bankowym. Egzekucja z takich wierzytelności jest najszybsza.

Poirytowani poręczyciele pytają jak zmusić kredytobiorcę do spłaty kredytu aby bank zostawił jego – poręczyciela w spokoju. Odpowiedź brzmi – nie ma takiej prawnej możliwości. Z tym, że poręczyciel może żądać od kredytobiorcy zwrotu pieniędzy które musiał przeznaczyć na spłatę kredytu za niego. Jeżeli kredytobiorca nie zwróci mu tych kosztów, poręczyciel może wystąpić na drogę sądową z żądaniem zapłaty – zasądzenia zwrotu tych kosztów od kredytobiorcy. Uzyskawszy sądowy tytuł wykonawczy, może skierować do komornika wniosek o wszczęcie egzekucji. Jednak czy komornikowi uda się ściągnąć dług z kredytobiorcy? Jeżeli nie chcesz mieć w perspektywie takich problemów, to po prostu nie poręczaj kredytu albo przynajmniej zażądaj od kredytobiorcy zabezpieczenia: http://pozycz.edu.pl/2018/11/21/jak-moze-zabezpieczyc-sie-zyrant/. Masz w tym zakresie takie same możliwości jak bank.

2 Komentarze

  • W 2016 roku żyrowałam koleżance dwa kredyty na łączną kwotę około 40 tysięcy. Jeden kredyt ma już wypowiedzianą umowę, drugi nie jest spłacany i podejrzewam, że umowa też zostanie wypowiedziana. W tej sytuacji niestety na pensje wejdzie mi komornik i chyba tylko na moja ponieważ moja koleżanka ma dwoje małych dzieci, zarabia najniższą krajową a jej mąż też zarabia małe pieniądze. Proszę mi doradzić co mam zrobić i kiedy, aby nie wpaść w jeszcze większe tarapaty. Dodam jeszcze, że spisałyśmy między sobą umowę z której wynika że kredyty były brane dla niej i ona je wykorzystała oraz że zobowiązuje się do ich spłaty, ale niestety nie jest to poświadczone notarialnie.

    • Nie mamy wiedzy co do tego, czy banki w takiej sytuacji muszą uwzględnić wniosek o restrukturyzację kredytu. Jeżeli nie ma Pani pieniędzy na spłacenie zaległych rat, to nie ma Pani wyjścia, musi Pani czekać. Może Pani ewentualnie zaciągnąć jakąś pozabankową pożyczkę bez BIK po to, aby spłacić bankowi te zaległe raty.

Dodaj komentarz