Nieściągalna wierzytelność – termin na ujęcie w kosztach prowadzenia działalności gospodarczej

Pytanie: Jako firma zleciłem do firmy windykacyjnej odzyskanie należności od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Windykatorzy nic nie ściągnęli, komornik też nie i umorzył egzekucję z powodu nieściągalności. Postanowienie o umorzeniu komornik wydał ponad trzy lata temu, ja nie pamiętałem o tej sprawie i dopiero teraz dowiedziałem się od windykatorów jaka jest sytuacja. Chcę teraz wpisać w koszty tą wierzytelność skoro jest postanowienie o umorzeniu ale czy nie jest na to za późno, jaki jest termin ostateczny wpisania w koszty nieściągniętej należności po umorzeniu egzekucji?

Porada: Przepisy nie wyznaczają terminu w jakim można nieściągalną należność zaliczyć w koszty uzyskania przychodów. Trzeba tylko dokonać tego zanim należność przedawni się ale ta Pana należność przedawniona nie jest, skoro postanowienie o umorzeniu postępowania egzekucyjnego komornik wydał ok. trzech lat temu. Termin przedawnienia takich roszczeń po umorzeniu postępowania egzekucyjnego wynosi sześć lat. Skoro minęły trzy lata od wydania przez komornika postanowienia o umorzeniu egzekucji, to nastąpiło jednak przedawnienie Pana roszczenia z tytułu odpowiedzialności subsydiarnej członków zarządu tej spółki z o.o. Możliwe jednak, że egzekucja przeciwko członkom zarządu zakończyłaby się tak jak przeciwko samej spółce czyli że może nie warto byłoby ponosić kolejnych kosztów na uzyskanie tytułu wykonawczego przeciwko prezesom i na egzekucję komorniczą przeciwko nim.

2 Komentarze

  • Jeżeli można, to mam pytanie nieco odbiegające ale niezupełnie. Jakiś czas temu kupiłem mieszkanie od spółki z o.o. zarządzanej przez dwie osoby. Gdy wszystkie mieszkania w bloku zostały sprzedane, spółka zmieniła nazwę, adres na wirtualne biuro, a prezesa na Chińczyka, typowego słupa. W międzyczasie blok zaczął się nieco sypać więc chcieliśmy dochodzić remontu na zasadzie rękojmi, ale z ww. powodów nie mamy się jak do kogo zgłosić (poczta z potw. odbioru nie jest odbierana). Czy istnieje sposób, by ścigać poprzednich właścicieli, którzy mają się dobrze, założyli nową spółkę, dalej budują, a nowa firma od poprzedniej różni się w nazwie jedną literką i śmieją się w twarz (spotkany raz na ulicy jeden z członków zarządu powiedział, że nie pamięta, komu sprzedał spółkę)?

    Uprzejmie proszę o pomoc

    • Jeżeli ta spółka z Chińczykiem ma ten sam nr KRS to jest to ta sama spółka i można od niej domagać się zapłaty choć jak Pan domyśla się, komornik nic od niej nie ściągnie. Tamci poprzedni członkowie zarządu nie będą odpowiadać za ten dług z tytułu rękojmi chyba że zostanie wykazane iż te wady były celowym działaniem – oszustwem i wówczas w postępowaniu karnym można żądać naprawienia szkody przez prezesów „sprzed Chinczyka”. Tak ja to widzę.

Dodaj komentarz