Upublicznienie oszusta

Kilka razy pytano mnie o to, jak upublicznić oszusta. Przede wszystkim moje pytanie, czy chcesz go nazwać oszustem itp. czy może ograniczyć się do wpisania informacji o jego długu, oficjalnie celem dokonania zbycia tej wierzytelności. Jak to drugie to polecam największy rejestr długów a na dodatek internetową giełdę wierzytelności lub samemu założyć bloga i sobie go na nim umieścić – Google zaciągnie wpis i będzie upubliczniony. Upublicznianie w celu (rzekomo) dokonania sprzedaży długu to bezpieczny sposób ale uwaga: nie dotyczy to wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę.

Jednak jak Ty, Kolego przymierzasz się do publikowania treści ocennych jak „Uwaga, nieuczciwy kontrahent” albo co gorsza „Uwaga, oszust”, to uważaj, bo możesz się doigrać. Polecam Art. 212 Par. 1 Kodeksu karnego:
Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

To jeszcze może nie takie straszne, ale zobacz na Par. 2 w Art. 212:
Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Za taki środek masowego komunikowania można moim zdaniem uznać wpis w internecie albo oczywiście rozesłanie maili. Co prawda, mamy jeszcze Art. 213 Par. 2:
Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu; jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

Problem w tym, że jak oszust czy też „oszust” oskarży Cię (to o czym tu piszę jest ścigane z oskarżenia prywatnego), to Ty będziesz musiał udowodnić że on jest oszustem i że upublicznianie służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. Może się okazać, że Ty byłeś święcie przekonany o tym, że kontrahent który nie zapłacił Ci ani grosza z faktury na 100 tys. zł. to oczywisty oszust, ale sąd będzie innego zdania, czyli że on nie miał zamiaru Cię oszukać, tylko że np. jemu ktoś nie zapłacił i nie miał z czego zapłacić Tobie. Dlatego, jeżeli chcesz kogoś upublicznić jako oszusta, to lepiej poczekaj na skazujący go za oszustwo wyrok. Z tym, że jeszcze musisz być w stanie udowodnić, że upublicznianie służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. Czyli, niekoniecznie możesz mieć prawo upubliczniać oszusta z wyrokiem, to nie takie proste.

A żeby na zakończenie jeszcze bardziej zamieszać, to jeszcze jedno. Jak mi się przynajmniej wydaje, to nawet jeżeli się wybronisz tym, że to faktycznie oszust (bo załóżmy jest wyrok) i sąd przyzna Ci rację, że miałeś prawo upubliczniać go jako oszusta w imię obrony społecznie uzasadnionego interesu, to i tak oszust może Cię dopaść – w postępowaniu cywilnym za naruszenie dóbr osobistych. Jednak co do tego nie jestem pewien, to tylko moje zdanie.

Dodaj komentarz